DZIKA PRZYRODA
Dzika przyroda nad Jökulsárlón: foki, rybitwy i wydrzyki
Foki na górach lodowych przez cały rok, rybitwy popielate i wydrzyki latem: jaką dziką przyrodę można zobaczyć w lagunie lodowcowej i jaka pora roku jest najlepsza dla każdego z tych gatunków.
Check dates and availability ↗Foki na górach lodowych
Zwierzętami, które większość odwiedzających ma nadzieję zobaczyć, są foki, a Jökulsárlón to jedno z najbardziej niezawodnych miejsc na Islandii, by je spotkać. Zarówno foki pospolite, jak i szare korzystają z laguny, wylegując się na pływających górach lodowych i przemykając między nimi podczas pływania. Są tu obecne przez cały rok i – co niezwykłe – zimą gromadzą się tu w prawdziwych ilościach, gdy wiele innych obserwacji dzikiej przyrody zamiera. Nic, co dzikie, nigdy nie jest gwarantowane danego dnia, ale szanse tutaj są naprawdę dobre. Zabierz lornetkę lub długi obiektyw: foki często leżą w pewnej odległości na lodzie, a blada foka na białym lodzie łatwo umknie uwadze, dopóki nie uniesie głowy i nie poruszy się.
Dlaczego foki tu są: ryby na fali przypływu
Foki nie zwiedzają – one żerują, a powód wiąże się bezpośrednio z połączeniem laguny z morzem. Ponieważ Jökulsárlón jest pływowa i słonawa, każdy przypływ niesie wodę morską i ryby przez kanał: śledzie, a także pstrągi i łososie przemieszczające się między rzeką a oceanem. Te regularne dostawy pożywienia sprawiają, że laguna jest tak niezawodnym siedliskiem fok, i dlatego często można je zobaczyć skupione w pobliżu ujścia, gdzie płynie prąd. Zrozumienie tego wyjaśnia także rytm wizyty – aktywność zwykle wzrasta wokół pływów, więc jeśli laguna wydaje się spokojna, może to po prostu niewłaściwa część cyklu, a nie zły dzień na obserwację przyrody.
Rybitwy, wydrzyki i letnie ptaki
Latem piaski wokół laguny – rozległa równina sandrowa Breiðamerkursandur – ożywają ptakami. Rybitwy popielate gnieżdżą się tu w licznych koloniach, przelatując zdumiewającą coroczną migrację z okolic Antarktydy, i zaciekle bronią swoich gniazd; podejdź zbyt blisko, a będą nurkować w stronę twojej głowy, więc omijaj obszary lęgowe szerokim łukiem. Wydrzyki arktyczne patrolują ten sam teren – to ptaki o korsarskich zwyczajach, które nękają inne, aż te upuszczą swój łup – a obok nich można dostrzec wydrzyki wielkie, a także różne mewy i ptaki brodzące pracujące na brzegu. To sezonowy spektakl: rybitwy przylatują późną wiosną i znikają ponownie późnym latem, więc ptasie życie osiąga szczyt mniej więcej od maja do sierpnia, a potem pustoszeje.
Zima: mniej ptaków, więcej fok
Zima odwraca równowagę dzikiej przyrody. Ptaki wędrowne dawno odleciały, a piaski cichną – ale foki z nawiązką to rekompensują, gromadząc się na lodzie i wokół niego w większej liczbie niż o jakiejkolwiek innej porze roku. Na tle niskiego zimowego słońca i błękitnego lodu laguna usiana odpoczywającymi fokami to jedna z cichszych nagród tej pory roku, a przy znacznie mniejszej liczbie odwiedzających często masz linię brzegową niemal tylko dla siebie. Haczyk jest ten sam, który kształtuje każdą zimową wizytę tutaj: tylko cztery do pięciu godzin użytecznego światła dziennego w grudniu i wymagająca podróż, by dotrzeć na miejsce. Ale jeśli chodzi konkretnie o dziką przyrodę, zima nie jest poza sezonem, jakim mogłaby się początkowo wydawać.
Obserwacja bez przeszkadzania
Kilka prostych nawyków utrzymuje dzikie zwierzęta dzikimi i trzyma cię z dala od kłopotów. Zachowuj dystans od fok wylegujących się na lodzie – jeśli zwierzę uniesie głowę i patrzy na ciebie, jesteś już zbyt blisko, a zestresowana foka marnuje energię na ucieczkę, której potrzebuje do żerowania. Nigdy nie próbuj dotrzeć do foki na górze lodowej; bryły przewracają się bez ostrzeżenia, a woda jest zabójczo zimna. Latem trzymaj się z daleka od gniazdujących rybitw i wydrzyków, zarówno dla dobra ptaków, jak i własnej skóry na głowie. Zabierz sprzęt optyczny zamiast próbować skracać dystans pieszo. Nic tu nie jest karmione ani oswojone; cały urok polega na tym, że to prawdziwie dzikie zwierzęta w dzikim miejscu.
Poza laguną
Szerszy region również nagradza oko miłośnika przyrody. Dzikie renifery wędrują po wyżynach i dolinach południowo-wschodniej Islandii – potomkowie importów z XVIII wieku – i czasem można je zobaczyć z Drogi Pierścieniowej, częściej zimą, gdy schodzą na niżej położone tereny. Na morzu w pobliżu pobliskiego Höfn latem kursują rejsy łodzią z szansami na foki, ptaki morskie i okazjonalnie wieloryby, choć obserwacje bywają bardzo różne. A całe wybrzeże to w cieplejszych miesiącach pierwszorzędny kraj ptaków morskich. Nic z tego nie jest gwarantowane, a samo Jökulsárlón pozostaje niezawodnym magnesem na foki i, w sezonie, rybitwy. Ale jeśli planujesz dłuższą podróż po okolicy, trzymaj lornetkę w zasięgu ręki przez całą drogę.